Fleshlight Flight Pilot – opinie

Ostatnia aktualizacja:

Kultowy masturbator dla mężczyzn

Recenzowanie Fleshligtów ma jeden mankament. Pisanie o nich bywa dość monotonne.

Każdy produkt tej firmy zapewnia mnóstwo przyjemności, wykonanie jest właściwie perfekcyjne i wszystko, co pozostaje, to wypunktowanie różnic w stosunku do innych modeli i dwa akapity zachwytu. 

Podobnie w przypadku Fleshlight Flight Pilot.

Łatwo przywyknąć do masturbatorów Fleshlight. Oferują doznania, których nie chce się tracić, a tradycyjne sposoby masturbacji wydają się nagle nieciekawe i barbarzyńskie.

Problem pojawia się, gdy planujemy podróż. Fleshlight jest dość sporym przedmiotem i może zajmować zbyt wiele miejsca.

Nawet nie posiadając żadnego modelu F-light, będąc w domu możemy spróbować zrobić sztuczną pochwę. W obcym miejscu - odpada. Z odpowiedzi na podobny problem pojawiły się trzy modele turystyczne: Pilot, Instructor oraz Aviator.

Konstrukcja nie różni się w zamyśle od innych modeli Fleshlight. Jak zawsze mamy do czynienia z cylindryczną obudową skrywającą rękaw wykonany z materiału Real Skin™ oraz pierścienia, który reguluje intensywność doznań.

Więcej szczegółów na stronie Fleshlight

Budowa masturbatora

Różnica tkwi w rozmiarze. Fleshlight Flight Pilot jest znacznie bardziej kompaktowy, co ułatwia podróżowanie z nim. Bez trudu zmieści się nawet w bagażu - ironio losu - podręcznym.

Odpowiednio Modele Pilot Instructor i Aviator różnią się kolorystyką oraz układem wypustek w środku.

Mnie dane było recenzować model Pilot, którego wyprofilowanie ma stymulować penisa jeszcze silniej niż pozostałe wersje.

uda stymulacja

Opakowanie - wielkie otwarcie

Fleshlight zapakowany jest w zwykłe pudełko z okienkiem.

Opakowanie zawiera saszetkę żelu pozwalającą na pierwszy raz i instrukcję.

Nieco mniej, niż recenzowany wcześniej Stamina Training Unit, ale model podróżniczy to coś innego, niż kolos do treningu personalnego.

Sam rękaw jest przezroczysty, co wygląda całkiem interesująco, jednak z drugiej strony łatwo wychwytuje wszystkie ślady i odciski... palców.

Samo wejście do rękawa jest owalne i dyskretne, producent nie zdecydował się na profilowanie go w bardziej kobiecym kształcie.

Całkiem słusznie, gdyż czyni to zabawkę bardziej anonimową, nawet gdy ktoś z ciekawości postanowi ją otworzyć.

sztuczna pochwa flight pilot

Recenzja Flight Pilot - jak mi się go używa?

Wnętrze masturbatora jest... przyjemne. Bardzo. Przylega ciasno do penisa, a wewnętrzny układ wypustek zapewnia intensywne doznania.

Ze względu na kompaktowość Pilota pokrętło regulujące ciśnienie jest o wiele bardziej wrażliwe i efektywne, niż w pełnowymiarowych modelach.

Równie przyjemnym zaskoczeniem okazała się kultura pracy - masturbator jest cichy i nie wydaje żadnych dźwięków. Nie mam tu na myśli faktu, że nie jęczy, a zwyczajowe mlaśnięcia, to znaczy...no wszyscy wiemy, o co dokładnie chodzi.

Sama konserwacja Fleshlighta również jest banalna i nie różni się niczym od jego większych odpowiedników - umyć ciepłą wodą ze środkiem czyszczącym, wysuszyć, złożyć. Zarówno przed, jak i po użyciu.

Ty też możesz go mieć!

Wady produktu ze stajni Fleshlight

Trudno czuć się uczciwym recenzentem, kiedy kolejne setki znaków stanowią rozciągnięty okrzyk zachwytu.

Postanowiłem więc bardzo sumiennie poszukać mankamentów. Jednym z nich jest, jeśli naprawdę się uprzeć, ukośnie ścięta obudowa, co uniemożliwia położenie masturbatora w pionie.

Nie wiem, po co ktoś mógłby chcieć go odłożyć w trakcie użytkowania, natomiast będzie to z pewnością utrudnione zadanie.

koronkowe majtki

Drugą oczywistością jest rozmiar. Fleshlight Flight Pilot jest mniejszy od swych pełnowymiarowych braci, a zatem pomniejszeniu ulega także jego rozmiar. Jeśli jesteś naprawdę dużym chłopcem, może być Ci trudno wepchnąć w zabawkę penisa po samą jego nasadę.

To także nie stanowi problemu, przyjemność jest ta sama, jedynie powierzchnia mniejsza. Na żywo także rzadko udaje się wykorzystać każdy centymetr własnego przyrodzenia.

No i - koniec końców - w podróży można pocierpieć. Jeśli jednak natura była dla Ciebie hojna, a sam preferujesz brak kompromisów, lepszym wyborem będzie pełnowymiarowy model. 

Obawiałem się nieco, czy zmniejszony rozmiar nie będzie wykluczał korzystania z licznych akcesoriów, jak uchwyt pod prysznic czy legendarny VStroker.

Ku mojej radości firma przewidziała tego typu problemy i wypuściła specjalny adapter, który pozwala łączyć Fleshlight Flight Pilota z dowolnymi akcesoriami. 

Ostateczny Werdykt
- Moja opinia o Flight Pilot -

Czy polecam zakup Fleshlighta? Zawsze i bezwarunkowo.

Od czasu wynalezienia krzesiwa, stali, silników spalinowych i butelkowanego piwa uważam Fleshlight za kolejny epokowy wynalazek dla ludzkości, a przynajmniej jej męskiej części.

Czy polecam zakup Flight Pilota? Tak. To kolejny przykład perfekcji firmy, którego użytkowanie dostarcza naprawdę wspaniałych doznań. Unikanie Fleshlighta jest jak odmawianie sobie niepowtarzalnej przyjemności. 

Czy polecam zakup Flight Pilota jako jedynego masturbatora? Nie widzę przeszkód, to naprawdę udany produkt. Do tego kompaktowy i łatwy do przechowywania nawet na widoku.

posladki damskie

Z drugiej strony jednak, mając całkowity wybór, gdyby nie zależało mi na gabarytach czy dyskretności, rozważyłbym pełnowymiarowe modele, chociażby ze względu na to, że nie wymagają adapterów.

Ponadto klasyczne rozmiarowo modele dysponują o wiele bogatszym repertuarem rękawów, które potrafią zadowolić niemal każdą potrzebę. 

>