Męski punkt G

My, faceci, teoretycznie jesteśmy bardziej odważni w sprawach seksu i chętniej wychodzimy z inicjatywą. Od zarania dziejów mężczyzna zdobywa kobietę i przyjmuje rolę dominującą w łóżku. 

Wychowujemy się na pornosach wszelkiej maści, gdzie przeróżne pozycje i konfiguracje przewijają się jedna za drugą. 

Każdy z nas marzy o numerku, który byłby idealnym odtworzeniem scenariusza z ulubionego porno. Najlepiej jeszcze z tą samą dziewczyną, którą oglądamy na ekranie. Jednak w praktyce niewielu się to udaje.

Dlaczego?

Pewnie pomyślisz, że trudno znaleźć laski, które byłyby wystarczająco slutty. 

Tymczasem, według statystyk, często to my wycofujemy się w ostatnim momencie z eksperymentów.

W przypadku trójkątów i czworokątów z obawy, że nie podołamy (podobno niektórym się to zdarza). W kwestii przebieranek czy zabaw fetyszowych hamuje nas myślenie, że będziemy wyglądali śmiesznie lub ktoś się o tym dowie.

Męska duma sprawia, że zbyt dużą wagę przywiązujemy do norm społecznych i spełnienia wyimaginowanych oczekiwań.

Jakie jest największe tabu pomiędzy facetami? 

Oczywiście stymulacja męskiego odbytu. 

Niektórzy z nas rękami i nogami bronią się od wszelkich myśli odnośnie wkładania sobie czegokolwiek w tyłek. Co tu dużo mówić, takie osoby dużo tracą...

A to w związku z umiejscowieniem... męskiego punktu G.


Gdzie jest męski punkt G?

Zapewne po przeczytaniu wstępu powoli zaczyna ci świtać, jak znaleźć męski punkt G.

Ten rozkoszny obszar tworzy gruczoł prostaty razem z otaczającymi go nerwami.

Właśnie one są źródłem silnego podniecenia, jakie powoduje stymulacja tego miejsca. Dodatkowo odpowiadają za erekcję, orgazm i moc wytrysku.

Brzmi jak combo przyjemności? Zdecydowanie tak.

Jak znaleźć punkt G? Gdzie jest prostata? 

Przechodzimy do części, która w tak wielu facetach budzi opór. W kobietach zresztą też.

Żeby dotrzeć do męskiego punktu G musisz wsadzić około połowę palca wskazującego do odbytu. Wewnątrz, na przedniej ścianie, tuż pod pęcherzem, wyczujesz zgrubienie o rozmiarze średniego orzecha włoskiego. 

Cel namierzony. Pora na zabawę.


Stymulacja punktu G u mężczyzn

Nie zacznij z ekscytacji pocierać go z całej siły. Nie w tym rzecz.

Stymulacja męskiego punktu G musi przebiegać stopniowo i mieć formę masażu. 

Popróbuj (lub poproś o to swoją partnerkę) raz wolniej, raz szybciej, ze zmienną siłą nacisku. Nawet własny punkt G wymaga nauki jego preferencji. 

Orgazm życia nie przyjdzie ot tak. Zacznij powoli i sprawdź, czy nowe doznanie nie powoduje bólu. 

Tak może być na początku, jednak z czasem powinien on ustąpić i zmienić się w rozpływającą dawkę przyjemności. O ile jesteś wystarczająco rozluźniony, a palec twojej partnerki nawilżony lubrykantem bądź wazeliną.

Młody mężczyzna z bukietem kwiatów

Co więcej, stymulacja punktu G jest korzystna dla zdrowia. 

Poprawia ukrwienie, przedłuża żywotność plemników, zwiększa też ilość spermy. Dodatkowo działa prewencyjnie w przypadku chorób prostaty. 

Może teraz nie wydają ci się problemem, ale po 40-stce pewnie podziękujesz sobie za zadbanie o swój męski punkt G zawczasu.

Ciągle nie jesteś przekonany do tego pomysłu?

Może do eksperymentu przekona cię fakt, że orgazm możesz osiągnąć dzięki samej stymulacji swojego punktu G. 

Zwłaszcza w obecnym czasie, który wielu z nas spędza samotnie w domu, taka odmiana dla własnej ręki będzie strzałem w dziesiątkę. Tak samo jak zakup jednego z polecanych przeze mnie Fleshlightów.

Zatem panowie, palce w odbyt!


Męski punkt G - instrukcja obsługi

Oczywiście, w każdej chwili możesz sięgnąć do swojego odbytu i trochę się z nim pobawić. Jednak co jest najprzyjemniejsze?

Palec dziewczyny w twoim tyłku, kiedy robi ci laskę. Powoduje eskalację podniecenia i uczucie błogości nieporównywalne z niczym innym. 

Zwłaszcza, jeśli wie, jak to robić.

Jeżeli masz stałą partnerkę nauka tego, jak znalezc punkt G i co lubisz, nie powinna zająć dużo czasu. 

Bardziej problematyczne może być przekonanie jej do włożenia palca w twój odbyt. Partnerzy bardziej szalonych kobiet raczej nie będą musieli długo nalegać. 

Mężczyzna w białej koszulce w górach

Jednak w większości kobiety mają do tego niestety podobny stosunek do mężczyzn, chociaż raczej z powodu obrzydzenia niż światopoglądu.

Koniecznie porozmawiaj z nią na ten temat i nie naciskaj, jeśli powie nie. Zwłaszcza, że w takim wypadku nie wszystko stracone. 

Raczej bez problemu powinieneś włożyć własny palec, aby stymulować męski punkt G samodzielnie. Jasne, że bardziej podniecające jest to w wykonaniu dziewczyny, ale osiągnięty orgazm powinien wynagrodzić ci te małe niedociągnięcie.

Ewentualnie łatwiej przekonasz ją do stymulacji twojego punktu G przez skórę. Jest to możliwe, jeśli wywrze wystarczająco mocny nacisk na obszar między moszną a odbytem. 

Jednak ze względu na większą ilość warstw, które będą ją dzielić od magicznego punktu, odczucia mogą być mniej intensywne. 

Warto zaznaczyć, że na odczuwaną przyjemność ma wpływ również pozycja, w której palec wkładany jest do odbytu. 

Najbardziej popularne na początek są trzy konfiguracje:

  • Leżenie na brzuchu: Kładziesz się twarzą do dołu, a twoja dziewczyna siada obok lub na tobie w najwygodniejszej pozycji. Lekko rozchyl nogi, aby ułatwić jej dostęp do swojego tylnego wejścia, rozluźnij się i pozwól jej działać.
  • Na pieska: Okazuje się, że mężczyźni też mogą być "pod spodem" w pozycji na pieska. Ciekawe, czy twoja dziewczyna polubi taką formę. Kiedy uklęknie za tobą, włożenia palca w odbyt nie powinno stanowić dla niej problemu. Oczywiście, jeśli ty nadmiernie się nie zestresujesz.
  • Na boczku: Jak zapewne się domyślasz, kładziesz się na wybranym boku. Ale to nie wszystko! Przyciągnij jedną nogę do brzucha, aby zmaksymalizować doznania i cieszyć się zwinnymi palcami partnerki.

Rady dla początkujących

Odnalezienie męskiego punktu G i korzyści płynące z jego stymulacji na pewno brzmią kusząco.

Jak w przypadku wszystkich zabaw seksualnych, istnieją narzędzia i techniki, które czynią doświadczenie jeszcze przyjemniejszym. 

Warto ich użyć, aby nie zaprzepaścić szansy na najlepszy orgazm w życiu oraz zachować maksimum bezpieczeństwa.

  • Higiena przede wszystkim: Na posiedzeniach w łazience usuwamy z organizmu przez odbyt wiele bakterii. Mimo wszystko, lepiej nie wprowadzać tam nowych, które mogą być mu zupełnie nieznane. Dlatego zawsze umyj ręce lub poproś o to partnerkę, zanim rozpoczniecie seksualne zabawy. Jeżeli do stymulacji będziecie używać gadżetów erotycznych, zdezynfekujcie je odpowiednim płynem. To samo na koniec.
  • Rozluźnienie totalne wymagane: Kluczem do odczuwania pełni przyjemności ze stymulacji gruczołu prostaty jest głębokie rozluźnienie całego ciała. Zwieracze są bardzo silnymi mięśniami, które z zasady "bronią" dostępu do odbytu. O ile funkcjonują prawidłowo, mogą buntować się przed wpuszczeniem palca czy korka analnego do środka. Dobrym sposobem na rozluźnienie jest masaż całego ciała lub górnych partii nóg wraz z pośladkami.
  • Lubrykant lub wazelina: Producenci lubrykantów dbają o to, aby seks był jak najprostszy. Często jednak najbezpieczniejszym (tzn. najmniej alergicznym) środkiem pozostaje stara, dobra wazelina. Jest też najłatwiej dostępna - dostaniesz ją w każdej aptece czy drogerii. Odbyt nie nawilża się sam, dlatego w celu bezpiecznego i bezbolesnego wprowadzenia do niego czegokolwiek, użyj któregoś z polecanych przeze mnie lubrykantów. Im więcej, tym lepiej!
  • Cierpliwość: Jeśli chodzi o męski punkt G, pierwsze doświadczenia mogą sporo odbiegać od oczekiwań. Istnieją mężczyźni, którym jego stymulacja w każdej pozycji sprawia ból. Również naruszanie jego spokoju bez stanu całkowitego rozluźnienia może być dalekie od przyjemności. Nie zrażajcie się jednak pierwszymi niepowodzeniami i próbujcie dalej - w innych pozycjach, z większym nawilżeniem i dłuższym relaksem przed. Nagroda jest warta oczekiwania!
  • Wskazówki w trakcie: Musisz być cierpliwy również w stosunku do swojej partnerki. Nie ukrywaj, kiedy stymulacja nie sprawia ci przyjemności. Dawaj jej instrukcje i wskazówki w trakcie. Dzięki temu sam odkryjesz, co działa w twoim przypadku, a co nie. Dobrze, abyś podejmował własne próby dotarcia do swojego punktu G. Nauka na pewno pójdzie wam wtedy szybciej.
  • Najlepsza technika: Określenia "najlepsza" użyłem na podstawie mocno subiektywnej opinii. Niestety, ze względu na wspomniane na początku artykułu tabu, nie posiadam zbyt wielu danych na ten temat od innych przedstawicieli płci męskiej. Jakie ruchy są najlepsze, aby sprawić przyjemność sobie lub drugiemu facetowi? Dla mnie ruch a'la wołanie palcem jest zdecydowanym zwycięzcą w tej potyczce. Jednak możesz spróbować też naciskać męski punkt G, masować okrężnymi ruchami lub w odwrotnym kierunku.

Ciekawostka na koniec: wiesz skąd wzięło się określenie milking i czego dokładnie dotyczy? 

Większość osób myśli, że to inna nazwa na doprowadzenie faceta do orgazmu ręką.

Tymczasem milk oznacza gęsty, mleczny płyn, który wydobywa się z penisa jedynie podczas stymulacji prostaty. Kiedy masujesz męski punkt G i pojawia się ten mleczny napój to znak, że jesteś bliski apogeum.

Świeże mleko na stole


Mam nadzieję, że pomogłem w pozbyciu się twoich wątpliwości oraz dostarczyłem potrzebnych informacji o męskim punkcie G.

Wszystkim facetom polecam wyzbycie się zahamowań i odkrycie gdzie jest punkt G w ich ciele. 

Jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz wkładać palca do swojego odbytu, wypróbuj jeden z polecanych przeze mnie korków analnych.

Od parunastu lat wiadomo, że kobiety otrzymały w darze natury różne rodzaje orgazmów. Teraz okazuje się, że męski punkt G zapewnia podobne fajerwerki również nam! 

Czy może być coś piękniejszego?

Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz. Poza tym... czego się nie robi dla seksualnej satysfakcji, prawda? 

Author Details
Zwykły facet, tak samo jak i Ty 😉 Nietypowy bloger i zapalony… Tester. Więcej info o mnie znajdziesz poniżej. Jakbyś miał jakiś problem, pisz śmiało. Postaram się odpowiedzieć w wolnej chwili.
>